Skip to content

Odporność psychiczna: kręgosłup wysoko wydajnych zespołów (IT)

przez Wiktoria Żukowska | | 8 min czytania
Treść tego bloga została pierwotnie napisana w języku angielskim. Przeglądasz wersję przetłumaczoną przez AI.
Resilience: The Spine of High-Performing (IT) Teams

Odporność stała się priorytetem dla pracodawców, do tego stopnia, że 2025 World Economic Forum's Future of Jobs Report wymienia ją wśród najważniejszych umiejętności przyszłości. W dzisiejszym coraz bardziej VUCA świecie odporność jest niezbędna do budowania i utrzymywania silnych, wysoko wydajnych i zdrowych psychicznie zespołów. Ale co tak naprawdę oznacza odporność? Dlaczego jest tak ważna i jednocześnie zaskakująco rzadka? I co najważniejsze, jak możesz ją wzmocnić u siebie i w swoim zespole? Zanurzmy się w temat.

Termin „odporność" pochodzi od łacińskiego słowa resiliens, które odnosi się do zdolności materiału do zginania się lub rozciągania bez pękania. Z perspektywy neurobiologicznej, odporność definiowana jest jako zdolność jednostki do wytrzymywania ekstremalnego stresu przy jednoczesnym unikaniu negatywnych skutków społecznych, psychologicznych i biologicznych, które mogłyby zaszkodzić jej zdrowiu psychicznemu lub fizycznemu. W dziedzinie nauk o zarządzaniu i organizacji odporność postrzegana jest jako zdolność do podnoszenia się po przeciwnościach, frustracji i niepowodzeniach — cecha niezbędna dla skutecznego przywództwa. Integrując te perspektywy, odporność można rozumieć jako zdolność do radzenia sobie z trudnościami, odbudowywania się po porażkach i wychodzenia z wyzwań nie tylko w całości, ale silniejszym i mądrzejszym niż wcześniej.

Czy rodzimy się odporni?

Odporność nie jest czymś, co albo mamy, albo nie — to dynamiczna cecha kształtowana zarówno przez biologię, jak i doświadczenia życiowe.

Po stronie biologicznej pewne neurochemikalia pomagają regulować stres i przyspieszać regenerację emocjonalną. Wyróżnia się tu Neuropeptyd Y (NPY), neuroprzekaźnik, który, jak wykazano, buforuje reakcje stresowe. Badania pokazały, że osoby z wyższym poziomem NPY lepiej radzą sobie pod ekstremalną presją. Elitarni żołnierze wykazują zazwyczaj wyższy poziom NPY niż ich rówieśnicy. Po testach osoby z większym wzrostem NPY pod wpływem stresu zgłaszały mniejszy dystres i mniej objawów związanych z traumą. W istocie NPY działa jak wewnętrzna tarcza w trudnych momentach.

Kolejnym biologicznym czynnikiem jest znany hormon: testosteron. Znany z wpływu na dominację i motywację, testosteron wzrasta w momentach zwycięstwa, niezależnie od płci. Sportowcy z naturalnie wyższym poziomem często zajmują wyższe pozycje w swoich zespołach i deklarują silniejsze poczucie pewności siebie i przynależności. Ten hormon napędza mentalność zwycięzcy — kluczowy składnik odbudowywania się po porażkach.

Ale biologia to tylko jeden element układanki.

Czynniki środowiskowe, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, odgrywają ogromną rolę. Wewnętrznie wyróżniają się takie cechy jak optymizm i nadzieja . Ludzie, którzy wierzą w swoją zdolność do sukcesu i oczekują dobrych rezultatów, są znacznie bardziej skłonni do rozwoju poprzez przeciwności. To nie jest tylko myślenie życzeniowe — to sposób myślenia, który chroni i stymuluje.

Na zewnątrz wsparcie społeczne zmienia zasady gry. Relacje z troskliwymi ludźmi, czy to rodziną, czy mentorami, zapewniają emocjonalne bezpieczeństwo i często stają się punktami zwrotnymi w trudnych momentach. Ludzie rozkwitają, gdy otoczeni są zachętą i zaufaniem. Te więzi nie tylko nas pocieszają — one nas budują.

Wracając do wielkiego pytania: Czy rodzimy się odporni? Nie do końca. Niektórzy mogą mieć pewną przewagę na starcie, ale odporność się zdobywa, nie dziedziczy. Jest kształtowana przez doświadczenia życiowe, pielęgnowana przez relacje i wzmacniana świadomym wysiłkiem.

Odporność to praktyka — coś, co możesz stracić, ale co ważniejsze, coś, co możesz rozwijać. Zaczyna się od wyboru: żeby się pojawić, wytrwać i iść dalej. A ten wybór? Jest zawsze Twój.

Dlaczego odporność jest tak rzadka?

Żyjemy w epoce ciągłego odkrywania siebie na nowo. Od porannych rytuałów po triki produktywności, ludzie gonią za najnowszymi trendami w stylu życia i sposobie myślenia. Mając na wyciągnięcie ręki niezliczone podcasty, książki samorozwojowe i aplikacje wellness, można by pomyśleć, że wszyscy bylibyśmy lepiej przygotowani na życiowe porażki.

A jednak... prawdziwa odporność wydaje się trudniejsza do znalezienia niż kiedykolwiek.

Dlaczego tak jest?

Kilka kluczowych powodów:

1. Niska samoocena w kulturze porównywania

Pewność siebie jest podstawowym filarem odporności, ale w epoce mediów społecznościowych, jest coraz bardziej krucha. Jesteśmy zaprogramowani, by porównywać się z innymi, a platformy takie jak Instagram czy TikTok dolewają oliwy do ognia.

To, co widzimy online, to starannie dobrany pokaz najlepszych momentów: idealne podróże, awanse, związki. Prawdziwe zmagania pozostają ukryte. Filtry i edycja wzmacniają iluzję, sprawiając, że „normalne" życie wydaje się boleśnie niewystarczające.

Im więcej czasu spędzamy online, tym bardziej zniekształcone staje się nasze poczucie własnej wartości. Zamiast doceniać prawdziwe chwile — rodzinne kolacje, znaczące przyjaźnie — obsesyjnie myślimy o tym, czego nam brakuje lub jak wyglądamy.

Rezultat? Spadek poczucia własnej wartości, który stopniowo podkopuje naszą zdolność do radzenia sobie ze stresem, porażką czy niepewnością.

2. Błędne podejście do zdrowia psychicznego

Świadomość zdrowia psychicznego jest bardziej powszechna niż kiedykolwiek, co jest zasadniczo dobre. Ale niektóre popularne podejścia terapeutyczne, szczególnie te skupione wyłącznie na chwili obecnej i samoświadomości (jak terapia Gestalt), mogą mieć swoje wady.

Zachęcając nas do wsłuchiwania się w nasz wewnętrzny świat przy jednoczesnym odcinaniu się od zewnętrznych stresorów, mogą nieumyślnie osłabiać naszą zdolność do mierzenia się z przyszłością. Ta nadmierna koncentracja na sobie może również osłabiać naszą więź z innymi, kluczowe źródło odporności.

W niektórych przypadkach ludzie czują się lepiej nie dlatego, że ich problemy zostały rozwiązane, ale dlatego, że nauczyli się od nich odcinać. Odporność wymaga czegoś więcej niż samouspokajania — wymaga prawdziwej gotowości na rzeczywistość.

3. Niezdrowe dzieciństwo

Niektóre z naszych najgłębszych lęków — odrzucenie, osądzanie, porażka — są zaszczepiane we wczesnym dzieciństwie. Te lęki kształtują naszą wewnętrzną narrację, sprawiając, że wyzwania wydają się bardziej zagrażające, niż są w rzeczywistości. Często wynikają z wychowania naznaczonego chłodem emocjonalnym, odrzuceniem lub niebezpiecznym przywiązaniem. Ale nawet dobrze intencjonowana nadopiekuńczość może hamować rozwój.

Gdy dzieci są chronione przed dyskomfortem, są też chronione przed szansą na rozciąganie granic, podejmowanie ryzyka i podnoszenie się. Ciekawość zanika. Odwaga maleje. Odporność nigdy nie ma szansy się rozwinąć.

W ciągu ostatnich dwóch dekad nadopiekuńcze wychowanie gwałtownie wzrosło, potencjalnie tworząc pokolenie mniej przygotowane do radzenia sobie z nieuniknionymi trudnościami życia.

Nassim Nicholas Taleb

Jak budować odporność (naprawdę)

Nie możesz zmienić swojego DNA, ale możesz kształtować sposób, w jaki reagujesz na życiowe wyzwania. Odporność nie jest stałą cechą. To coś, co budujesz poprzez nawyki, sposób myślenia i świadome wybory.

Oto jak zacząć:
1. Otaczaj się właściwymi ludźmi

Odporność rośnie silniejsza przy wsparciu. Pomyśl o niej jak o sporcie zespołowym — Twoje relacje albo Cię podnoszą, albo ciągną w dół. Toksyczne dynamiki erodują pewność siebie, podczas gdy zaufanie i zachęta pomagają Ci się podnosić.

Badania Cross, Dillon i Greenberg zidentyfikowały osiem relacyjnych źródeł odporności — takich jak humor, empatia i wspólne wartości. Znajdź trzy najważniejsze dla siebie i rozwijaj je w swoich obecnych relacjach. I nie zatrzymuj się na tym — buduj nowe, zdrowe połączenia. Silna, wspierająca sieć to jedno z najpotężniejszych narzędzi, jakie masz.

2. Ruszaj ciało, trenuj umysł

Sport to coś więcej niż fitness — to życiowy poligon odporności. Każdy trudny trening, każda porażka, każde zwycięstwo uczy wytrwałości, pewności siebie i wyznaczania celów.

Nie musisz być zawodowym sportowcem, żeby na tym skorzystać. Czy to samotny bieg, czy mecz zespołowy, przekraczanie swoich fizycznych granic pomaga stawiać czoła emocjonalnym i psychicznym wyzwaniom. Nawet mistrzowie tacy jak Serena Williams i Michael Jordan zbudowali swój sukces na podnoszeniu się po porażkach, a nie na ich unikaniu.

3. Wyjdź poza strefę komfortu
Michael Jordan

Komfort jest przyjemny, ale to nie tam zachodzi rozwój. Mówienie „nie" wyzwaniom może wydawać się bezpieczne, ale po cichu nadgryza Twoje poczucie własnej wartości.

Wchodzenie w dyskomfort, podejmowanie ryzyka, wyznaczanie ambitnych celów i stawianie czoła lękom zmuszają do adaptacji. Im bardziej się stawiasz wyzwaniom, tym więcej pewności siebie budujesz. Nie musisz być nieustraszony — wystarczy chcieć działać.

A jeśli się potkniesz? To wciąż postęp. Każda próba wzmacnia Twoją zdolność do podjęcia kolejnej.Odporność nie polega na byciu twardym — polega na pozostawaniu otwartym, ciekawym i odważnym przez wzloty i upadki życia. Buduj silne relacje. Ruszaj ciało. Przekraczaj swoje granice. I pamiętaj: odporność rośnie za każdym razem, gdy się pojawiasz.

Dlaczego odporność ma znaczenie w organizacjach

Odporność to nie tylko cecha osobista — to kluczowy składnik sukcesu organizacyjnego.

Odporne organizacje nie tylko przetrwają zmiany — one przez nie rosną. Tworzą środowiska, w których pracownicy są wspierani, zachęcani do podejmowania przemyślanych ryzyk i upoważnieni do ciągłego uczenia się, nawet gdy jest trudno.

Te firmy aktywnie budują odporność zawodową, oferując jasne cele, regularną informację zwrotną i kulturę uznania. Ich zespoły kwitną dzięki otwartej komunikacji, docenianiu indywidualnego wkładu i wspieraniu rozwoju osobistego. Błędy postrzegane są jako lekcje. Wyzwania?

Okazje do doskonalenia.

Odporne zespoły działają też szybko. Szybko się adaptują, myślą kreatywnie pod presją i zachowują spokój w niepewności. Wiedzą, jak szukać pomocy, poszerzać perspektywę i utrzymywać tempo.

Rezultat? Kadra, która jest nie tylko kompetentna, ale naprawdę zmotywowana.

W Inuits zaczyna się to od tego, kogo zatrudniamy.

Szukamy ludzi, którzy kreatywnie podchodzą do niespodzianek, pewnie podejmują wyzwania i mają w sobie tę niezaprzeczalną iskrę pasji. Bo prawdziwa pasja prowadzi do prawdziwych rezultatów. Ale odporność to nie tylko coś, czego szukamy przy rekrutacji; to coś, co aktywnie pielęgnujemy poprzez naszą kulturę i codzienne praktyki.

Duża część tego budowana jest z dala od biurka i laptopa. Regularnie organizujemy wydarzenia zespołowe skupione na sporcie i wyzwaniach fizycznych, które budują zaufanie i ducha zespołowego. Cotygodniowe mecze w squasha i biegi zespołowe utrzymują nas w kontakcie i pełnych energii, a wydarzenia takie jak Runmageddon (bądźcie na bieżąco 😉) przesuwają wspólnie nasze granice, wzmacniając wytrwałość i wzajemne wsparcie. Te wspólne wysiłki pomagają odporności zakorzenić się nie tylko indywidualnie, ale i zbiorowo.

W biurze dajemy członkom zespołu przestrzeń do refleksji, rozwoju i podnoszenia się silniejszymi. Żadnych zamkniętych gabinetów — siedzenie wśród zespołu oznacza, że nasz zarząd pozostaje dostępny, sprzyjając otwartej komunikacji i bezpiecznej przestrzeni na szczere rozmowy.

Winston Churchill

Dzięki takiemu podejściu, zarówno fizycznemu, jak i interpersonalnemu, staramy się kształtować kulturę odporności. Nie tylko po to, aby osiągać wyniki, ale by adaptować się i rosnąć silniejszymi poprzez wyzwania.

To jest prawdziwy kręgosłup naszych wysoko wydajnych zespołów IT.

Chcesz z nami współpracować?

Porozmawiajmy o tym, jak możemy pomóc Twojemu zespołowi dostarczać szybciej.