Letni wyjazd 2025: Zdobywanie certyfikatu z prawdziwych technik survivalowych

Po przygotowaniach w postaci epickiej zimowej wyprawy i Runmageddon, byliśmy gotowi podjąć to wyzwanie. Podczas tegorocznej letniej wycieczki zamieniliśmy hotelowy komfort na surowe warunki leśne. Wspólnie budowaliśmy schronienia, rozpalaliśmy ogień, pozyskiwaliśmy wodę i poruszaliśmy się po nieznanym terenie. Chodziło o coś więcej niż tylko przetrwanie — o pracę zespołową, odporność i wyjście daleko poza strefę komfortu, a wszystko to pod okiem profesjonalnych instruktorów survivalu.


Ekwipunek


Dowiedzieliśmy się, jak ustalać priorytety przetrwania, zidentyfikowaliśmy naprawdę niezbędny sprzęt, wypróbowaliśmy każdy rodzaj noża, znaleźliśmy swoje idealne ostrze i opanowaliśmy obsługę piły jak profesjonaliści.


Ogień
Opanowaliśmy kilka sposobów rozpalania ognia: od użycia sznurka, wacika kosmetycznego i... tamponu 👀, po naturalną korę brzozową i inne skarby znalezione w lesie.


Drewno

Dowiedzieliśmy się, gdzie szukać odpowiedniego drewna, które drewno pali się najlepiej, gdzie je znaleźć i jak je przygotować na idealne ognisko.
Posiłek

Część z nas tęskniła za domowym komfortem, inni przekraczali swoje granice, patroszyli ryby, a nawet odważyli się spróbować surowego rybiego oka! Nagroda była tego warta — ręcznie przygotowana ryba, przyprawiona najbardziej magicznym sekretnym składnikiem: głód + szczypta pyłu z ogniska. Zdecydowanie najlepszy zespołowy obiad, jaki kiedykolwiek jedliśmy!

Dach nad głową
Zbudowaliśmy najprostsze schronienie: trzy drewniane kije, plandeka i kawałek sznurka. Nie brzmi przytulnie? Po połączeniu naszych schronień w jedno i rozpaleniu ogniska pośrodku, las zamienił się w prawdziwy obóz z niepowtarzalnym klimatem.

Nawigacja
Nauczyliśmy się nawigować za pomocą tradycyjnego kompasu, a nawet jak zrobić taki z tego, co oferuje natura. Teraz mamy pewność, że każdy z naszych Inuitów zawsze trafi do domu.
Certyfikacja

Na koniec wszyscy zdaliśmy test końcowy i oficjalnie zdobyliśmy certyfikaty survivalowe. Gratulacje, drużyno!
Ta letnia wyprawa polegała na przekraczaniu naszych granic i wyjściu ze strefy komfortu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, dokładnie tak, jak sobie to wyobrażaliśmy. Ponieważ wspólne pokonywanie wyzwań to jest to, co naprawdę wzmacnia naszą więź, i o to właśnie chodzi w naszych zespołowych wyjazdach.
Chcesz z nami współpracować?
Porozmawiajmy o tym, jak możemy pomóc Twojemu zespołowi dostarczać szybciej.


